poniedziałek, 20 października 2014

Twórczo zakręcona jestem i ja

Dziś chcę się podzielić tym czego było dane nauczyć mi się w ciągu kilku ostatnich dni. Dzięki pewnej dobrej duszyczce (Ewelinka wielkie dzięki...), która jakiś czas temu namówiła mnie i zapisała na warsztaty odbywające się na V Zjeździe Twórczo Zakręconych w Ustroniu, miałam okazję poznać nowe techniki. W jednym miejscu w czasie 4 dni odbyło się ponad 70 różnych kursów. Tym razem miałyśmy czas na 4 warsztaty, czuję pewien niedosyt i w przyszłym roku na pewno postaram się być na większej ilości. Niektóre z technik będę wykorzystywać częściej, inne niekoniecznie, ale fajnie jest wiedzieć, że przy zwiększonej dawce cierpliwości (przynajmniej w moim wypadku) można samemu wykonać koronkowe coś... Sami zobaczcie czego się nauczyłam.
Patchworkowa poduszka

Haft wstążeczkowy

Makrama

Koronka pętelkowa
Najbardziej zadowolona jestem z faktu, że zrodziło się tam wiele nowych pomysłów. Mam nadzieję że choć część z nich będę mogła zrealizować

Pozdrawiam
Agata



2 komentarze:

  1. Anonimowy20/10/14

    Przy koronce pętelkowej wymiękłam! Przypomniało mi się jak w Anglii próbowałaś mnie nauczyć szydełkowania :) Mam lewe ręce do takich robót, więc tym bardziej podziwiam :) Kasia

    OdpowiedzUsuń
  2. A widzisz, koronka pętelkowa jest niezbyt skomplikowana - igła, nitka i już… Ale żeby to ładnie wychodziło to już gorzej… Byłam jedyna na zajęciach, która nigdy koronki igłowej nie ćwiczyła i co mogę powiedzieć - trochę było widać...

    OdpowiedzUsuń