poniedziałek, 27 października 2014

Jak to z niespodzianką było :)

Jeszcze w wakacje obiecałam zdjęcia niespodzianki dla chłopców. Jakoś tak miałam problem je zrobić, nawet dziś było marudzenie, że zabieram ich zabawki...
Skłamałabym, jakbym powiedziała, że moje dzieci uwielbiają bajki. My wszyscy je uwielbiamy, a na każdy kolejny film Disney'a/Pixar'a czekamy z niecierpliwością. Jedne są lepsze inne gorsze, ale zawsze jesteśmy ciekawi, jakie przygody będą mieć bohaterowie. W połowie lipca powędrowaliśmy więc tuż po premierze na "Samoloty na ratunek". Chciałam chłopcom zrobić niespodziankę i podarować coś związanego filmem, na który naprawdę czekali. Wymyśliłam - uszyłam hangary i samoloty.  Hangary z założeniem miały stać się walizkami do przenoszenia niezbędnych zabawek i tak właśnie są cały czas wykorzystywane :)



Aktualnie chłopcy chorują i spędzają czas ze mną w domu, więc o spokojnej pracy mogę sobie pomarzyć. W ubiegłym tygodniu, uszyłam małe umilacze chorowania dla nich. Jeden poprosił o papugę-poduszkę, drugi o " komboja Chudego" więc w bardzo uproszczonej wersji (stali nade mną i nie dali porządnie wykończyć, bo miały być JUŻ) narodziły się zgodnie z zamówieniem.
Podusia

"Komboj"

Taki to właśnie chłopięcy świat mam w domu :) "Komboje", piraci i inne samoloty...
Pozdrawiam
Agata

2 komentarze:

  1. Anonimowy27/10/14

    :) Jedyne na co mnie stać jak siedzę z dziećmi w domu to bieganie za nimi i udawanie na zmianę psa i kota, więc jestem pod wrażeniem :) Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzisz, moi trochę więksi i ich jest więcej, to nieźle sami się bawią. Chociaż ten hałas, każdego potrafi zmęczyć, bo moje dzieciaki są straaaasznie głośne...

      Usuń